niby a jak przychodzi co do czego to nawet nie potrafimy spojrzec prosto w oczy i powiedziec o co chodzi tak na prawde.. co jest celem a co tylko naszym wyobrazeniem o nim.
Nienawidze ludzi, którzy mimo ze znaja prawde o sobie wmawiaja innym ze sa idealni, że np nie piją, czytaja wszystkie obowiazkowe ksiazki, pilnie sie uczą...
gadaj sobie gadaj.. niektórzy to maja mega bujną wyobraźnie nie ma co.
a ja spedzam kolejna godzine w ksiazkach uczac sie tej popierdolonej matematyki..
i chemi na zmiane.
jeszcze musze przeczytać streszczenie jakiejs lektury i zrobic kilka testów maturalnych..
mysle ze o 23 moze skoncze.
potem szybki prysznic i do lóżeczka..
Boze jak ja juz chce weekend. Moja domówke i w koncu Go zobacze. To nic, ze spedzilismy razem zarówno piątek jak i sobote.. już umieram z tesknoty.
wiecie to cudowne uczucie kiedy masz świadomość, że ktoś jest.. ze z kimś dzielisz czas od tak dawna.. w srode bedzie dokladnie 3 lata <3
Zaczyna się wszystko znowu układac tak jak powinno :) lubie kiedy tak jest.. świat nabiera zupełnie innych barw niż zwykle.. taki stan powinien mieć każdy z nas chocazby kilka razy w tygodniu...
to nic, ze nadal nie mam na nic czasu
to nic, ze musze zacząć przygotowywać się do próbnej matury....
to nic, moje życie i tak ostatnimi czasu jest pozbawione jakich kolwiek problemów...
Nie ma nic za darmo...
ludzie powinni sie jednak tej sztuki nauczyć a nie przestac bawić się w dobrych i wspaniałych ale za drobna opłatą... Przede wszystkim sprawa ta tyczy sie kościoła.. Księżą, którzy pod pretekstem głoszenia dobrej nowiny spedzają mase czasu na wyłudzaniu [ tak nie bójmy sie tego procederu nazwac po imieniu! ]pieniędzy innych ludzi powinni sami zastanowic sie nad sensem tego co robia.. Ostatnio miałam okazję rozmawiac z siostrą Edwina K. z których wypowiedzi śmiem wywnioskować, że na obrazkach rozdawanych przez księzy ważniejszym od modlitwy jest numer konta radia Maryja. Na pytanie " dlaczego pogrubioną czcionka na obrazkach świetych widnieje numer konta? " usłyszałam odpowiedz w której siostra K. jasno powiedziała, że osoby starsze mogłaby nie zobaczyc numeru.
aż zagotowała sie we mnie krew.!
no przepraszam bardzo ale czy numer konta jest najważniejszy ?
jeżeli ktoś [broń w mej opini Boze ] będzie chciał przesłać jakies tam datki dla owego radia, to i tak ten numer znajdzie... ale pewnie, lepiej nie widzieć modlitwy, byleby sie numer konta w oczy rzucał..
z wypowiedzi siostry K. ojciec Tadeusz potrzebuje tak dobrego samochodu, ażeby dojechac do wiernych...wiec pytam, czy gdyby jego samochód kosztował mniej, to utrudniłoby mu dojazd do wierzących? Nie rozumiem postepowania osób, które powinny teoretycznie dążyć do tego aby wszyscy ludzie mieli równe szanse a tak na prawdę marudzą bo ciągle im mało.. Czasem mam wrazenie, że gdyby chociazby 1% z pieniędzy, które oni otrzymuja od ludzi oddali na potrzebujących wszystko wyglądało by zupelnie inaczej...
dzisiaj w ogóle wstałam rano i przez cały dzień miałam ochote wymiotowac..
nie lubie takiego stanu.. w ogóle ostatnio moj organizm ma jakieś wahania ;/
zmienia mi sie smak, mam wahania nastrojów i wszystko mnie boli...eh.
przede mną ciężki tydzień.. Bardzo. Jakoś będę musiała dac sobie z tym rade...
duzo duzo nauki...uroki klasy maturalnej..
Moje życie sie zmienia bardzo.. mam ochotę szczerze mówiąc iśc na jakis spacer czy coś ale ta pogoda jest okropna.. na dodatek nie mam w co sie zupełnie ubierać.. staje przed lustrem patrze na siebie mowiąc "schudłaś kochana :) " otwieram szafę i co tylko założę albo na mnie wisi albo jest za małe w cyckach..;o
zastanawialiście się kiedys zapewne co by było gdyby...
...gdybyśmy poszli do innej szkoły
...gdybyśmy mieszkali w innym miescu
....gdybym urodził sie w innej rodzinie
Każdy z nas ma takie mysli, chociaż czasami cięzko jest mu sie przyznac do tego często przez samym soba bo przecież " moje zycie jest tak idealne, że nie myślę, że mogloby byc inaczej "
Ja od kilku dni mam nie tylko mysli dotyczące zmian przeszłości ale i tego co bedzie dalej z moim życiem... i nie chodzi tu tylko o maturę czy pózniejsze studia...fakt, jest to ważne ale nie najwazniejsze... w tej chwili mam wiele wiecej problemów, niz może sie to wydawac... dlatego tak bardzo ważni są dla mnie przyjaciele.. w sumie przyjaciółka, która nawet tak na prawde dla mnie mega zmartwienie, potrafi obrócić w żart ;)
najpiękniejsze co możemy mieć, to własnie nasi przyjaciele....
wstałam jak zwykle po 6 spojrzałam w lustro i zastanawiałam sie przez chwilę co założyć... Normalnie jeansy i niebieska koszula... wyszło nie najgorzej, mimo, że makijażu już zrobić nie zdążyłam... nie zawsze w sumie musze go mieć...
dzisiejsze kontakty z otaczającym mnie światem były w sumie całkiem pozytywne... nie byłam zmuszona posłac nikomu mojego zabójczego spojrzenia lub chociazby powiedziec co o nim myślę... dziś swoje myśli zostawiłam tylko sobie, cóż taka już jestem, że nie lubi ludzi, którzy podejmują się czegoś a potem uważają, że zrobimy to za nich... tacy ludzie, dla mnie sa zupełnie niepotrzebni społeczeństwu... nie lubie, kiedy ktoś nie potrafi odnaleźć siebie w tym prostym generalnie świecie...
Nie dbam o to, co ludzie myślą, albo mówią o mnie, wiem kim jestem.
Tak to już z ludźmi jest, że często działają nam tylko na nerwy.. Sami mamy dość ich postępowania, czasem dość wszystkiego co z nimi nam sie kojarzy...
Nie warto jednak tak na prawdę martwić się tym, co wszyscy dookoła mówią czy myślą zarówno na nasz temat jak i na temat innych ludzi.
Każdy człowiek indywidualnie musi nauczyć sie walczyć z tym co nas otacza...
prawdą jest jednak, że najlepszym rozwiązaniem w takich sytuacjach jest po prostu olanie tego co sie dzieje i zajęcie się swoim własnym zyciem.. czasem jednak okazuje sie to zbyt trudne.. w tedy warto mieć kogoś, kto uzmysłowi nam, ze nasze "problemy" przestają mieć znaczenie gdy bierzemy pod uwagę, również problemy naszych bliskich.
Sama mam 18 lat i juz niejednokrotnie oberwałam po dupie, za to, że mam inne zdanie, którego nie kryje w wielu sprawach.. usłyszałam wiele ciekawych rzeczy na mój temat bo czego to ja "złego" nie robię... niektórzy sa w stanie zrobić na prawdę wszystko, ażeby tylko pokazać nam, ze nie potrafimy tego czy tamtego zrobić w taki sposob jak oni lub aby udowodnic ze " mi sie nie sprzeciwia". Tego typu sytuacje sa tak samo żałosne jak ich twórcy.
Ważnym elementem jest właśnie to, ażebyśmy umieli mieć wyjebane na wszystkich ludzi, którzy nie mają własnego życia a ich wyobrażnia jest tak dobrze rozwinięta, że wymyslają historie naszego życia... Każdy kto chociaż raz uslyszal jakies brednie wyssane z palca na swój temat wie, że ludzie potrafią wymyślac ciekawe rzeczy.. Tyle że często osoby takie są zakompleksionymi osobami, które próbują zwrócic na siebie czyjąś uwagę...